email: dar-modlitwy@jasnagora.pl | tel. 34 37 77 427

Kard. Stefan Wyszyński

Zapiski więzienne o Ślubach Jasnogórskich


Dzień Ślubów Narodu na Jasnej Górze. Teraz wiem prawdziwie, że jestem Twoim, Królowo świata i Królowo Polski, niewolnikiem. Bo dziś, w dniu wielkiego święta Narodu katolickiego, każdy, kto tylko zapragnie, może stanąć pod Jasną Górą. A ja mam pełne do tego prawo, mam święty obowiązek i któż tego goręcej pragnie niż ja? A jednak, mając tak Potężną i tak Dobrą Panią, mam zostać w Komańczy.

Kard. Stefan Wyszyński

16.VI.1956

komańcza1

Dziękczynną nowennę Mszy świętych i modlitw rozpoczynam dziś, aby podziękować Tobie, Królowo Polski i Matko Jasnogórska, za to, że jesteś wśród nas, że chciałaś być nam Królową przez te trzy wieki, że pobudzasz do wierności sobie, że byłaś nam pomocą do wierności Trójcy Świętej, że przez Ciebie mogliśmy być „przedmurzem chrześcijaństwa”, że wzięłaś serca nasze w swoją niewolę, żeś rozbudziła miłość ku sobie, od której oderwać się nie możemy ani nie chcemy. – Pragnę dziękować Tobie, Królowo Jasnogórska, za to, że Ci ufam, że od początku mej drogi kapłańskiej aż dotąd byłaś nade mną, żeś użyczyła Znaku swego dla mej tarczy biskupiej, żeś w tej tarczy prymasowskiej stała się programem mej pracy. Dziękuję Ci za wszystko, a szczególnie za te lata więzienia, w których zrozumiałem, że jestem Twoim niewolnikiem i zakładnikiem. Uwolnisz mnie wtedy, gdy Naród cały uświadomi sobie obowiązek wierności Prawdzie Syna Twego. W tym Roku Jubileuszowym 300-lecia Ślubów Narodu czuję, że powinienem być wraz z całym Narodem, z moim Duchowieństwem i Ludem na Jasnej Górze, u stóp Twoich. To jest takie oczywiste, że pierwszy Prymas, który rządzi Kościołem w Twoim Znaku, Jasnogórska Pani, powinien być przed Tobą; powinien sam powtarzać odnawiane Śluby. – A jeśli nie będę wbrew temu prawu mojemu, to już będzie jakaś wielka tajemnica, Matko, tajemnica Twoja i moja. Może jej nie pojmę, ale wystarczy, że Ty wiesz, czego potrzeba. Poddam się tej tajemnicy w pokorze, chociaż z prawa mego zrezygnować mi, jako Prymasowi Polski, nie wolno. Nie w swoim przecież tylko, ale w imieniu całego Narodu występuję. Spraw, Matko, by „tajemnica nasza” nie pomniejszyła chwały Twojej w oczach słabych i nierozumiejących. Et ego sicut herba aresco. Gloria Patri et Filio, et Spiritui Sancto. Tak kończę psalm w sobotniej Tercji. Usycham jako trawa na Twoją chwałę, Trójco Święta. Widziałem wczoraj na górze wyniosły smrek strzaskany przez piorun. Pozostał tylko biały, rozdarty pień; ramiona jego podarte na drzazgi, rozrzucone wokół. Stał w zadumie nad tym, co się stało. Biel pnia biła wokół swoją jasnością. Obnażone drzewo! Czy tak obnażasz duszę, gdy chcesz ją olśnić światłem swoim, gdy chcesz ją ponad śnieg wybielić!? Szaty próżnej chwały rozrzucone wokół, a wybielone serce pozostało. Drzewo już nie będzie żyć swoim życiem. Uschło od Twojego pioruna. A jednak zatrzymują się tu ludzie i podziwiają moc Twoją. Vox tonitrus Magni. To drzewo obnażone stało się apostołem mocy Twojej: Ono też głosi swoje Gloria Patri. Nie jestem smrekiem, jestem zaledwie trawą, która też chce uschnąć na Twoją chwałę. Sicut herba aresco – gloria Patri et Filio, et Spiritui Sancto… A jednak wspaniały jesteś w swej olśniewającej bieli, strzaskany palcem Bożym, oświecony z nagła… Może przypominasz Niepokalaną, gdy Piorun Boży dążył przez Nią, aby się wcielić w Jej Ziemi.


26.VIII.1956

wyszynski-1

Dzień Ślubów Narodu na Jasnej Górze. Teraz wiem prawdziwie, że jestem Twoim, Królowo świata i Królowo Polski, niewolnikiem. Bo dziś, w dniu wielkiego święta Narodu katolickiego, każdy, kto tylko zapragnie, może stanąć pod Jasną Górą. A ja mam pełne do tego prawo, mam święty obowiązek i któż tego goręcej pragnie niż ja? A jednak, mając tak Potężną i tak Dobrą Panią, mam zostać w Komańczy. Przecież to z Twojej woli! Nikt takiej Potędze oprzeć się nie zdoła. Tylko my dwoje, Matko, możemy chcieć jednego. W tej chwili cała Polska modli się o moją obecność na Jasnej Górze. Tylko my dwoje wiemy, że jeszcze nie przyszedł czas, że ma się stać wola Twoja. W tym jest Twoja wielka moc, której ja ulegle się poddaję, jako całkowity niewolnik Najpotężniejszej Królowej. Bądź uwielbiona w tej mocy, którą mi dajesz, bym w pełni uznał, że największa moc i miłość jest w tej uległości. To jest Twoje królowanie nade mną. Uczyniłem co mogłem dla Twojej chwały: przygotowałem w dniu 16 maja tekst Ślubowania, napisałem adoracje stanowe: dla kapłanów, dla młodzieży, dla mężów i matek. Te słowa będą mówiły za mnie do ludzi. A ja będę mówić tylko do Ciebie – za nich. Modliłem się o największą chwałę Twoją na dziś. Chciałem ją zdobyć za cenę mej nieobecności. Ufam, że Królowa Niebios i Polski dozna dziś wielkiej chwały na Jasnej Górze. Jestem już w pełni spokojny. Dokonało się dziś wielkie dzieło. Spadł kamień z serca. Oby stał się chlebem dla Narodu.


Log In or Create an account